|
|
||||||||||||||
| wp.pl/PAP | |||||||
|
|
|||||||
|
Brazylia zbyt mocna. Srebro dla biało-czerwonych
Reprezentacja Polski przegrała z Brazylią 0:3 (12:25, 22:25, 17:25) |
|||||||
![]() |
|||||||
| Do meczu z Brazylią Polacy przystąpili z Piotrem Gackiem na pozycji libero. Wcześniej nie było wiadomo, czy ten zawodnik zagra w spotkaniu o złoto, gdyż w półfinale skręcił kostkę. Wyszedł jednak na boisko, choć kontuzja wyraźnie uniemożliwiała mu dobrą grę. |
|||||||
| foto:PAP | |||||||
|
Mecz rozpoczął się od nie skończonego kontrataku Mariusza Wlazłego. W drugiej akcji nasz atakujący zdołał skończyć atak, jednak potem, rozpoczął się długi okres niemocy polskiego zespołu. Nie byliśmy w stanie dokładnie przyjąć zagrywki, brazylijscy środkowi dobrze odczytywali zamiary Pawła Zagumnego i punktowali blokiem, a na dodatek nasi zawodnicy popełniali dużo własnych błędów. Brazylia prowadziła już 10:2, potem 14:6, a gdy Mariusz Wlazły zepsuł zagrywkę zawodnicy trenera Bernardo Rezende schodzili na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:7.
Polacy grali źle już do końca seta, dobre ataki były rzadkością, a Brazylijczycy raz za razem wbijali piłkę w nasz parkiet. Gdy kontratak zdobyciem punktu skończył Giba przegrywaliśmy już 9:21 i istniały obawy, czy Polacy wyjdą w tym secie z 10-ciu punktów. Wyszliśmy dzięki błędom rywali - atakowi w taśmę Andre Hellera i zepsutej zagrywce Giby. Przy stanie 24:12 dla "Canarinhos" z boiska zejść musiał Piotr Gacek, który nie był w stanie grać. Zastąpił go Michał Bąkiewicz, a początkowo organizatorzy nie pozwolili mu wystąpić w białej koszulce i nakazali założyć żółty plastron. Chwilę późnie set skończył się zepsutym atakiem Michała Winiarskiego. W drugiej partii biało-czerwoni grali już znacznie lepiej. Od stanu 3:3 zdobyli trzy punkty z rzędu dzięki dobrej grze w bloku i obronie. Jednak Brazlijczycy szybko wyrównali na 7:7 po ataku Dantego z przechodzącej piłki. Potem przez długi czas utrzymywało się nasze minimalne prowadzenie, które straciliśmy dopiero po tym ja Michał Winiarski przeszedł dołem na stronę rywali. Szybko jednak odzyskaliśmy jednopunktową przewagę, a gdy Andre Nascimento popełnił ten sam błąd co kilka chwil wcześniej Winiarski wygrywaliśmy już 20:18. "Canarinhos" znów wyrównali po bloku Andre Hellera na Danielu Plińskim, a od stanu 22:22 nie zdobyliśmy już ani jednego punktu, w dużej mierze za sprawą znakomitej gry Brazylii w obronie. Skuteczni na kontrach byli Andre Nascimento i Giba, a set zakończył się po mocnym zbiciu Dantego Amarala. Na początku trzeciego seta była jeszcze nadzieja, że odrobimy stratę i wygramy mecz. Tym bardziej, że po kilku akcjach prowadziliśmy 3:1, a potem 4:2. Jednak jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Brazylia objęła prowadzenie 6:8 po ataku Łukasza Kadziewicza w aut. Zaraz potem to samo zrobił Wlazły i przegrywaliśmy już 7:10. Chwilę później pomylił się jeszcze Wojciech Grzyb dając "Canarinhos" cztery punkty przewagi. W środkowej części seta nadal popełnialiśmy dużo błędów, mieliśmy problemy ze skończeniem ataku i nie potrafiliśmy znaleźć sposobu na szybką, kombinacyjną grę Brazylii. Po bloku na Sebastianie Świderskim przegrywaliśmy 10:17, a gdy nasz rozgrywający popełnił błąd podwójnego odbicia - 11:21. W końcówce zdołaliśmy jeszcze odrobić kilka punktów i doprowadzić do stanu 16:22 dzięki blokowi Zagumnego i Grzyba na Andre. Potem punkt zdobył jeszcze najlepszy w naszym zespole Wlazły, ale ostatnie słowo należało do Brazylii. Pierwszy na tym turnieju pojedynek na siatce przegrał Paweł Zagumny, przegraliśmy trzeciego seta 17:25 i cały mecz 0:3. Finał MŚ siatkarzy Polska - Brazylia 0:3 (12:25, 22:25, 17:25) |
|||||||
|
wp.pl/PAP
|
|||||||
|
|
|||||||
|
Strona serwisu informacyjnego Inforoma www.inforoma.info
|
|||||||